Bitcoin odrzucony przy 65 tys. USD, a trader stawia 105 mln USD na wzrost

Bitcoin ponownie znalazł się w centrum uwagi rynku po tym, jak znany trader otworzył dużą pozycję z dźwignią, mimo że część analityków technicznych nadal ostrzega przed ryzykiem spadków. Z danych on-chain wynika, że adres 0x50b3 zajął 20-krotnie lewarowaną pozycję długą o wartości ok. 105,77 mln USD na 1 653,8 BTC. Transakcja pojawia się w warunkach mieszanych nastrojów: część uczestników liczy na odbicie, inni zakładają kontynuację zniżki. Jak podaje Lookonchain, trader od 2 czerwca zrealizował łącznie 100 transakcji, z czego 93 zakończyły się zyskiem, co ma dawać 93% skuteczności. Łączny wynik konta przekroczył 6 mln USD, a najnowsza pozycja należy do najbardziej obserwowanych na rynku. Duży zakład z dźwignią jest interpretowany jako wyraz silnego przekonania w warunkach podwyższonej zmienności, choć sam rozmiar pozycji nie przesądza o przyszłym powodzeniu. Kurs BTC pozostaje wrażliwy na wydarzenia płynnościowe, czynniki makroekonomiczne i szerokie otoczenie rynkowe. Mimo rozgłosu wokół tej transakcji, nie wszyscy podzielają byczy scenariusz. Analityk rynku Lennaert Snyder zwrócił uwagę, że Bitcoin niedawno "zgarnął" płynność w rejonie 65 000 USD, po czym zszedł niżej. W jego ocenie rynek nadal porusza się w szerszym trendzie spadkowym, mimo prób krótkoterminowego odbicia. Kluczowa dla kierunku w najbliższym czasie ma pozostać strefa 65 000"66 000 USD. Snyder wskazał, że wybicie płynności w pobliżu 64 300 USD, a następnie odrzucenie w okolicach 65 600 USD mogłoby wzmocnić sygnały pro-spadkowe. Dodał, że przy powrocie przewagi sprzedających możliwy jest ruch w stronę 60 000"60 500 USD. Obecne warunki płynności na BTC wciąż wpływają na strategie traderów. Część rynku traktuje ostatnie ruchy jako "ulgowe" odbicie, inni widzą w nich początek stabilizacji. Zastrzeżenie: Materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady finansowej. CoinCryptoNewz nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne straty. Przed podjęciem decyzji finansowych czytelnicy powinni przeprowadzić własną analizę.