Parlament Europejski popiera projekt cyfrowego euro, gdy USA dystansują się od CBDC
Projekt cyfrowego euro prowadzony przez Europejski Bank Centralny zyskał we wtorek istotne wsparcie polityczne w Brukseli. Jak podaje Reuters, komisja gospodarcza Parlamentu Europejskiego przyjęła projekt przepisów dotyczących ram funkcjonowania cyfrowego euro.
Głosowanie utrzymuje tempo prac nad europejską walutą cyfrową banku centralnego w momencie, gdy Stany Zjednoczone idą w przeciwną stronę: amerykańscy ustawodawcy naciskają na ograniczenia dotyczące cyfrowego dolara emitowanego przez Rezerwę Federalną. W Europie akcent pada na budowę publicznej infrastruktury płatniczej, która ma zmniejszyć zależność od zagranicznych sieci kartowych.
Dla rynku krypto nie jest to sygnał, że cyfrowe euro szybko wyprze Bitcoina czy stablecoiny. Ważniejsze jest to, że polityka wobec CBDC coraz wyraźniej rysuje się jako geopolityczna linia podziału. Debata w USA koncentruje się na ryzyku nadzoru, prywatności finansowej i konkurencji ze stablecoinami. W Europie na pierwszy plan wysuwają się suwerenność płatnicza i strategiczna niezależność.
Nowe propozycje uwzględniają zastrzeżenia banków oraz organizacji broniących praw obywatelskich. W projekcie przewidziano m.in. limity posiadania, zakaz oprocentowania i zabezpieczenia prywatności, aby ograniczyć ryzyko odpływu depozytów z banków komercyjnych do portfeli banku centralnego oraz by cyfrowe euro nie stało się zbyt atrakcyjnym narzędziem oszczędzania.
Kompromisy pokazują, że nie jest to wyłącznie wdrożenie technologiczne, lecz również polityczna równowaga interesów. Cyfrowe euro ma być użyteczne dla konsumentów i akceptantów, ale nie na tyle, by banki uznały je za bezpośrednie zagrożenie dla depozytów i przychodów z płatności. EBC stoi więc przed trudnym wyborem: zbyt restrykcyjny projekt może przegrać konkurencję z sieciami kart, portfelami mobilnymi i stablecoinami, a zbyt ambitny napotka silniejszy opór sektora bankowego i obrońców prywatności.
Dla firm ze świata krypto kluczowy jest kierunek regulacyjny. Jeśli Europa zbuduje państwowy system płatności cyfrowych, równolegle zaostrzając egzekwowanie wymogów MiCA, emitenci stablecoinów oraz podmioty oferujące płatności krypto będą działać w bardziej uporządkowanym, ściślej zdefiniowanym środowisku politycznym.
Cyfrowe euro kontrastuje też z boomem na prywatne stablecoiny, które już dziś są szeroko wykorzystywane w handlu, rozliczeniach i płynności transgranicznej. CBDC wiązałoby się z innymi założeniami dotyczącymi zaufania, innymi kompromisami w zakresie prywatności oraz odmienną relacją z systemem bankowym.
Na razie to ważny etap, nie start projektu. Ustawa musi przejść dalszą ścieżkę legislacyjną, a wdrożenie pozostaje perspektywą kolejnych lat. Europa ponownie sygnalizuje jednak, że chce publicznej opcji pieniądza cyfrowego, podczas gdy inne jurysdykcje pozostają bardziej sceptyczne.
Materiał powstał na podstawie informacji Reuters. Tekst przygotował News Desk, redakcja: Samuel Rae.